4 września 2022
Carly


-Matt !-usłyszałam głos jakiejś kobiety, która podeszła do nas i wzięła chłopca za rękę.-Matt, idź do babci-zwróciła się do chłopca, a ten zniknął.
-L-lexi-sama niedowierzałam w to co widzę.
-Carls-dziewczynie zaczęły lecieć łzy. Od razu wstałam i mocno wtuliłam się w nią. 9 lat. Okrągłe 9 lat rozłąki. Nikt nie przypuszczał, że ona może być tu, nikt.
-Co tu robisz ?-zaciekawiła się.
-Przyjechaliśmy wszyscy na wakacje, a Ty ?
-Mieszkam-uśmiechnęła się i znó przytuliła do mnie.
-Tak bardzo mi Cię brakowało-szepnęłam.
-Mi Ciebie też. Widzę, że wszystko w porządku-uśmiechnęła się patrząc na mój brzuch.-Chłopiec, dziewczynka ?

-Zayn ?-zapytała.
-Tak, nie długo ślub-uśmiechnęłam się szczerze.
-Gratulacje.
-A Ty, masz kogoś ?-zaciekawiłam się.
-Nie. Mieszkam tu sama z Matt'em, mama nie dawno przyjechała.
-Świetny dzieciak-stwierdziałam.
-Nie jest już wcale takim dzieciakiem, skończył 8 lat-uśmiechnęła się. Spojrzałam na nią wytrzeszczając oczy i otworzyłam buzię z niedowierzania.
-Czyli ..
-Tak Carly .. Matt jest dzieckiem Harry'ego. Dlatego was opuściłam. Przepraszam-uroniła łzę. Czyli to jednak nie nasza wina. Ja i Naomi nie byłyśmy złymi przyjaciółkami. Harry nie był złym "chłopakiem". Chodziło o to, że Lex zaszła w ciążę. Pewnie pomyślała, że on nie będzie chciał tego dziecka.

-Cześć słonko-odezwał się Zayn, widząc jak wchodzę i od razu złapał mnie w talii i złożył na moich ustach namiętny pocałunek. Pocałunek, dzięki któremu ciągle zakochuje się w nim na nowo.-Gdzie byłaś ?-zapytał.
-Na plaży i nie uwierzysz co się stało ..
-Co takiego ?
-Spotkałam Lexi-uśmiechnęłam się. Wytrzeszczył oczy, a po chwili również posłał mi ciepły uśmiech.
-Nareszcie-szepnął i oddał kolejny pocałunek.-Nawet nie masz pojęcia jak bardzo was kocham. Całą trójkę-dotknął delikatnie mojego brzucha.
-My Też Cię kochamy-zaśmiałam się i wtuliłam w mojego narzeczonego.
Naomi

-Cześć kochanie-do naszego pokoju wszedł Niall z wózkiem ze śniadaniem. Jaki on kochany. Ciekawe czy pomyśła o mnie, czy przyniósł to tylko dlatego, że obchodzi go jedynie jedzenie. Czasem zastanawiam się co woli.
-Cześć skarbie-dałam mu buziaka w usta i usiadłam na kolanach.-Co kochasz bardziej, mnie, czy jedzenie ?-zaciekawiłam się.
-Yyy .. Ciebie-spojrzał mi w oczy.
-Jestem mile zaskoczona-zaśmiała się.
-W końcu oświadczyłem się Tobie, a nie jedzeniu-pocałował mnie delikatnie.

-To ja jestem szczęściarzem, tyle lat .. już dziewięć, a my nadal jesteśmy razem. Kocham Cię najmocniej na świecie.
-Niall .. wydaje mi się, że muszę iść na badania ..
-Pomyślałem o tym samym-uśmiechnął się chłopak. Nie zwracając uwagi na nasze śniadanie ubraliśmy się i wyszliśmy z hotelu. Powolnym krokiem udaliśmy się do szpitala i poszliśmy na USG.
-Wydaje mi się, że państwa przypuszczenia mogą być słuszne-uśmiechnął się lekarz-Rzeczywiście .. to już ponad miesiąc-spojrzał na nas zadowolony.-Gratuluję państwu, to córeczka-uśmiechnął się po raz kolejny patrząc na USG. Niall podtrzymywał głowę dłonią i patrzył również w monitor. Nie mógł uwierzyć w to, co widzi.
-Będę ojcem-szepnął i przyłożył dłonie do ust.-Będę ojcem-powtórzył i uśmiechnął się do mnie.
Lexi
Dziewięć lat. Całe dziewięć lat i nie spotkałam nikogo, nikogo z dziewiątki moich wspaniałych przyjaciół, których zostawiłam. Kiedy spotkałam Carly na plaży przypomniało mi się wszystko. Zaczęłam żałować, że zostawiłam ich. Jak widać dali sobie beze mnie radę. Czy aby na pewno wszyscy ? Po tylu latach idę spotkać się z Harry'm. Nie wiem, jak to zrobić, nie wiem co mu powiedzieć. Nie wiem też jak wytłumaczyć Matt'owi, że jednak ma ojca. To za trudne. Wjechałam windą na samą górę i skierowałam się do pokoju Styles'a. Na moje nieszczęście spotkałam go na korytarzu.
-Lexi-szepnął i rzucił mi się w ramiona.-Lex, co tu robisz ?-pytał z niedowierzaniem.
-Mieszkam-zaśmiałam się.
-Porozmawiajmy-powiedział i zaprosił mnie wraz z Matt'em do środka.
-Jak Ci na imię kolego ?-zapytał go.
-Matt-mój synek podał mu rękę.

-Skończyłem 8-odpowiedział chłopczyk, a Harry podniósł głowę i spojrzał na mnie pytająco i z lekkim zdziwieniem.
-Matt ..-przybliżyłam się do synka.-.. bo Harry jest twoim tatą-powiedziałam to z ogromnym bólem, że przez tyle lat oddzielałam syna od ojca. Chłopak spojrzał na mnie zaszklonymi oczami i wtulił się w Styles'a. Zaczęłam płakać.
-Tak bardzo tęskniłem-przytulił mnie Harry i pocałował. Nie protestowałam. Wręcz przeciwnie, chciałam tego.-Dlaczego mnie zostawiłaś ?-uronił łzę.
-To było za trudne-stwierdziłam.
-Od 9 lat, noszę to przy sobie codziennie-wyjął z kieszeni pudełeczko-Lexi, wyjdziesz za mnie ?-uklękął i pokazał pierścionek. Byłam w szoku, ale nie mogłam się dłużej zastanawiać. Kocham go, kochałam i będę kochać. Ta rozłąka okazał się niepotrzebna. Chce, by moja rodzina była szczęśliwa.
-TAK !-krzyknęłam i pocałowałam go.
-Tak bardzo was kocham-szepnął Styles i całą trójką przytuliliśmy się do siebie. Odnalazłam szczęście. Matt odnalazł ojca, ja odnalazłam miłość.
witajcie kochani ! bardzo przepraszam, że nie poinformowałam was, że to ostatni rozdział. musiałam zakończyć jakiegoś bloga, padło na tego. nie mogę mieć ich tyle, bo się gubię. w związku z tym, że to ostatni rozdział mam nadzieję, że komentarzy będzie dużo i, że czytelnicy tego bloga powędrują od razu tu: www.love-trust-lies.blogspot.com i będą wpadać, czytać i komentować ;) było mi bardzo miło z wami tu być i pisać dla was, ale coś kiedyś się kończy. może powrócę tu kiedyś, kto wie. ale jak na razie blog zostaje zakończony. kocham was wszystkich za wejścia, czytanie, komentarze. dziękuję z całego serca, kochani czytelnicy, przenoście się na nowego bloga, są już bohaterowie(ten, co podałam przed chwilą) komentujcie i kocham was ;* - Alex :)
Normalnie rzygam tęczą. *.*
OdpowiedzUsuńSzkoda, że kończysz, bo zapowiadało się ciekawie. No cóż... Mam nadzieję, że jeszcze wrócisz. ;)
Pozdrawiam cieplutko. xx
w takim razie wpadaj na nowego bloga, serdecznie zapraszam do regularnego czytania ;) - Alex :)
UsuńAww,świetne :D <3
OdpowiedzUsuńwspaniały ♥
OdpowiedzUsuńSUPER !!
OdpowiedzUsuńale szkoda ze juz koniec :(
SUPER ! :D
OdpowiedzUsuńSuper ;D przeczytalam go w 2h :D oby bylo wiecej takich :)
OdpowiedzUsuńŚwietne, rozwijaj się dalej, twórz, przechodź upadki i wzloty, nie denerwuj na swoich czytelników, wszyscy Cię wspieramy i wróżymy wspaniałą karierę- Bedoer <3
OdpowiedzUsuń